
Atak jak atak - stwierdzi zwykły Kowalski. Jednak bardziej dociekliwi znaleźli zapewne w źródle strony skrypt googlowych statystyk Analytics. Idąc dalej nasuwa się pytanie - od kiedy hakerzy zostawiają statystyki w swoich projektach? Być może nie był to atak, a zwykła manipulacja marketingowa mająca na celu wytworzenie szumu medialnego wokół organizacji? Coś a'la - nieważne co piszą, ważne aby pisali. Co z fnatic? Przekonamy się niebawem.

Osób online: 25 | Zarejestrowanych: 10157
